reklama

Lamborghini aventador z drukarki 3D dla syna – jeździ, skręca i hamuje

Lamborghini aventador z drukarki 3D dla syna – jeździ, skręca i hamuje

Marzenie 11-latka stało się dla ojca wyzwaniem, któremu postanowił stawić czoła. I choć samochód nie jest jeszcze dokończony, już porusza się on o własnych siłach przy akompaniamencie V8.

reklama

Ojcowska miłość już nieraz pokazywała swoją moc. W tym wypadku ojciec 11-letniego Xandera podjął się zbudowania dla niego jeżdżącego lamborghini. Skąd wziął się pomysł? Zarówno Xander, jak i jego ojciec dziesiątki razy jeździli modelami markiLamborghini, grając na konsoli. Pewnego dnia, chłopiec zapytał, czy zbudują jeden z nich. Ojciec przyjął wyzwanie i tak rozpoczęła się przygoda, która jak dotąd trwa 20 miesięcy. Według planu projekt zostanie skończony na wiosnę 2020 roku.

reklama

Sterling Backus, ojciec Xandera, na co dzień jest fizykiem i zapalonym majsterkowiczem. To wystarczyło, by w połączeniu z entuzjazmem, powstał wyjątkowy projekt.

Odwzorowanie szczegółów nadwozia robi wrażenie. Sterling bardzo dużo nauczył się, oglądając filmy na YouTube'ie, lecz nie mógł znaleźć poszczególnych wymiarów Aventadora. Co więc zrobił? Wzorował się na skalowanych zabawkowych modelach.

Wydrukowane panele były ze sobą sklejane i scalane warstwą włókna węglowego. Przy składaniu ojciec Xandera zaczerpnął sporo części od innych samochodów, m.in. z porsche. Co zaskakujące, sporo rzeczy wyciągnięto ze złomowiska. Za napęd służy silnik V8 z corvetty, a twórca projektu zakłada, że samochód będzie w stanie rozpędzić się do… 200 mph (320 km/h).

O ile cena nowego Lamborghini Aventadora S to ponad 2 mln zł, to koszt zbudowania tej oryginalnej repliki ma wynieść ok. 80 tys. zł.

reklama

źródło: autokult.pl
Kierowcy HGV UK

Dodaj komentarz

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu.
Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

reklama